Strona główna Czytelnia: Kiedy pies odchodzi REDA Animagus

REDA Animagus

REDA Animagus

6.07.2008 - 6.04.2023

Na początku swej hovawarciej drogi nie byłam osobą zbyt obeznaną z rasą, jednak dzięki dostępnej literaturze, śledzeniu internetu i wizycie w pobliskiej hodowli pojawiła się wizja wyboru psa idealnego dla naszej rodziny.

Reda, mój pierwszy hovawart, pies któremu zawdzięczam wprowadzenie w nieznane dotąd obszary świata kynologii, poznanie wielu ciekawych ludzi, nieustanny rozwój…


Z dwoma poprzednimi psami miałam doświadczenia wystawowe, więc początkowy plan na hovka był prosty – będziemy jeździć na wystawy.

Wybrałam miot po interchampionach, jednak Reda w młodości nie miała aparycji gwiazdy wystawowych ringów (później zdobyła dwa championaty ;-)) , była za to suczką z wielkim temperamentem (nie zawsze łatwą do okiełznania ;-)) i wykazywała ogromną chęć współpracy z człowiekiem, które to cechy można było, a nawet należało ukierunkować i rozwijać.



Ulubioną dyscypliną Redy okazało się tropienie sportowe. Każdy trening dawał jej niesamowitą radość, tropiła systematycznie do późnej starości, a każde hasło do wyjazdu „na ślady” wprowadzało ją w stan nieukrywanej euforii.

Przeżyłyśmy razem chwile radości i chwile smutku, stałyśmy wspólnie na podium sportowym, odchowałyśmy jedyną córkę Redy – Czujną, która przyszła na świat w dramatycznych okolicznościach i została w naszej rodzinie na zawsze.

Przez całe życie Reda była psem aktywnym, chętnym do działania, nigdy poważnie nie chorowała, kochała treningi i zabawę, pływanie, bieganie przy rowerze, towarzyszyła nam podczas górskich wędrówek czy w czasie wakacji pod żaglami (stąd jej imię).

Kilka dni temu odeszła… Reda, moja wspaniała suczka, przyjaciółka, nauczycielka.

Dziękuję ci Redo za wiele cudownych lat, za odkrycie przede mną nowego świata, za to, że delikatnie kładłaś głowę na moich kolanach i dzielnie dreptałaś u mego boku do swych ostatnich dni…

Żegnaj kochana, nigdy Cię nie zapomnimy.

Kasia Rożniewska

 

Migawki

Jeśli chodzi o ekonomię, to jest jak jest. (Jak to zwykły mówić osoby, które nie mają pojęcia o ekonomii, co by się, poniekąd, zgadzało). Ale mowa nie o ekonomii (bo, jak widać, nie byłoby wiele do powiedzenia), tylko o wystawnym życiu. Bo z wystawnym życiem jest jak jest (ekonomia, wiadomo), ale mamy genialną (i darmową!) radę, jak uczynić życie nieco wystawniejszym: trzeba się zgłosić na wystawę! A konkretnie na IV Specjalistyczną Wystawę Hovawartów! Odbędzie się ona w niedzielę, 2 sierpnia 2026 r. w Iłowej, w woj. lubuskim. Hovawarty oceni sędzia międzynarodowy, Mirosław Redlicki. Zapisy potrwają do 17 lipca, a po więcej szczegółów zapraszamy na fejsbukowe wydarzenie oraz na stronę Klubu Hovawarta w Polsce. Ale! Mało tego, że będzie wystawnie, to może być także biesiadnie, bowiem dzień przed wystawą, czyli w sobotę 1 sierpnia, w Mirosławicach Górnych (rzut beretem od miejsca wystawy), Klub organizuje spotkanie integracyjne dla Klubowiczów i nie tylko! Wygląda na to, że przy wspólnym ognisku będzie można posłuchać pionierek hodowli rasy hovawart w Polsce, co jest nie lada gratką dla początkujących. Jednym słowem, jeśli ma być wystawnie, to tylko po hovawarciemu. W imieniu organizatorów zapraszamy!