Strona główna Aktualności
Aktualności

specjalistycznie, klubowo i tropikalnie

W relacjach z pierwszej Specjalistycznej Wystawy Hovawartów organizowanej przez Klub Hovawarta w Polsce przewijają się dwa przymiotniki: "super" oraz "gorąco". W istocie, było letnio, czyli w tym przypadku upalnie, ale frekwencja dopisała i nastroje także. Wnioskując ze zdjęcia obok (miniaturka się powiększa), sędzia, Christian Ilgner, specjalista z niemieckiego klubu hovawarta RZV, spisał się na medal, wszystko zatem złożyło się na udaną imprezę, oby dopiero pierwszą z wielu! Na wspomnianym zdjęciu BOB i BOS, czyli zwyciężczyni całej wystawy, KAROU z Krainy Żabek oraz Zwycięzca Płci Przeciwnej, Pusztai Pandur WOODY. Złożyło się tym fantastyczniej i tym ciekawiej, że Karou jest weteranką, a Woody reprezentował hovawarty użytkowe - te klasy nieczęsto zajmują na polskich wystawach najwyższe stopnie podium! Po pełne wyniki odsyłamy na stronę Klubu, tam też można obejrzeć relację zdjęciową z Wystawy, a na Klubowym profilu na Facebooku jest moc filmików z sędziowania, gratka dla nieobecnych oraz dla obecnych, którzy zajęci byli czym innym. A u nas, w dalszej części wpisu, bonusowe ujęcie, które pokazuje, na kogo zwrócone były spojrzenia, reflektory i obiektywy Puszcza oczko.

Więcej…
 

jak to Błękitek został takim championem, że wow

Ależ mamy dla Was wspaniałą lekturę, czy to na burzowy koniec lipca, czy na brzuch do góry w wakacyjnym słońcu, zależy, gdzie przebywacie. Arek Walecki, połowa duetu Przewodników MALAKAIA Unalome zwanego w domu Hadesem, fantastycznie opisał drogę od - jak to sam ujął w tytule - "Żadnego psa w domu" do pierwszego w Polsce hovawarta z prestiżowym tytułem Junior International Champion of Beauty. A wszystko to prawie przypadkiem! To znaczy tytuł nie, jak zobaczycie na zdjęciach, tu przypadku nie było, ale wystaw nie planowano, a już na pewno zagranicznych. Więc jak to się wszystko stało? I dlaczego decyzja o psie kiełkowała tak długo? Zapraszamy do LEKTURY i najserdeczniej dziękujemy Autorowi za tak ciekawy i wciągający artykuł!

 

last call!

Halo, halo, czy Państwo już zapisani na Specjalistyczną Wystawę Hovawartów? Termin zgłoszeń upływa 4 sierpnia, a sama wystawa odbędzie się 19 sierpnia, więc czasu już niewiele! I czy Państwo wiedzą, że nie trzeba należeć do Klubu Hovawarta w Polsce, żeby się zgłosić? Może się zgłosić każdy! I nawet nie musi mieć żadnego super championa wszechświata, żeby go pokazać, bo na Klubówkach jest po prostu fajna zabawa, dla młodziaków socjalizacja, a dla przewodników okazja do usłyszenia rzetelnej oceny od sędziego specjalizującego się w rasie, co jest bardzo cenne, bez względu na miejsca i tytuły. Zatem, przypominamy i zachęcamy! My już o wystawie pisałyśmy TUTAJ, Klub Hovawarta serwuje dane w pigułce TU, a zapisywać można się przez portal Wystawy.Net.

 

Polacy na okładki!

Na pamiątkę i ku pamięci: Kasia Godlewska z hodowli z Krainy Żabek oraz JAGGER Królewska Kraina. Kasia wystawiała go na jubileuszowej wystawie klubowej RZV i we dwoje zgarnęli wszystko, czyli BOB i wieczną sławę. Pisałyśmy o tym tutaj. Teraz zdobią okładkę Der Hovawart, biuletynu informacyjnego wydawanego przez klub RZV. Fotka powiększy się po kliknięciu. Fajnie! Spoko

 

ale była wystawa!

Jak by tu ująć tę fantastyczną nowinę, żeby nikomu nie wypominać wieku (żadnemu z Jaggerów się tego nie robi), ani nie uderzać w głupie tony współzawodnictwa międzynarodowego? Ale wyobraźcie sobie, że kiedy my w niedzielę grzebaliśmy w ogródku, rozpalaliśmy grill, szykowaliśmy bombelki do poprawiania ocen na koniec roku albo pracowaliśmy tak ciężko, że nie zauważyliśmy nawet, że jest niedziela, nasza prężna polska ekipa hovawarcia stawiła się w Niemczech na jubileuszowej wystawie klubowej na cześć 75-tej rocznicy istnienia klubu hovawarta RZV. I kto tę wystawę wygrał? Całą, calutką, czyli zdobył tytuł BOB i zajął miejsce pierwsze na 119 wystawionych psów? Nasz 11-letni JAGGER Królewska Kraina! Wielki, wspaniały sukces tak czy inaczej, ale tym piękniejszy, że dowodzi, na co stać psiego weterana! Gratulacje dla przewodniczki oraz handlerki! Ale mało tego: polskie hovki znalazły się w znakomitej większości na miejscach lokatowych! Fantastyczny dzień, gratulujemy po siedemdziesięciopięciokroć! W miniaturce pamiątkowy zrzut ze strony RZV, w dalszej części wpisu grupowa fotka trzonu polskiej ekipy, a pełne wyniki ze strony RZV TUTAJ. Poniżej zobaczycie, kogo wypatrywać w tabelce.

Więcej…
 

nox, nox, noxin' on hoven's door

Nox to jedno z rzymskich bóstw nocy, a trochę kojącej ciemności zawsze w cenie, zwłaszcza teraz, gdy zbliżają się najkrótsze noce w roku i niektórzy oka nie mogą zmrużyć. A jeśli to ciemność hovawarcia, to już w ogóle idealnie! Tym samym przedstawiamy nowego reproduktora na PH, NOXA od Dobrych Ludzi.

 

dwa rodzynki w barszcz biały

W sztuce czy architekturze symetria bywa nudna, ale jeśli buzująca żywiołami Natura zdoła stworzyć dzieło symetryczne, robi to wrażenie. Najświeższe hovawarcie dzieło symetryczne rośnie jak na drożdżach w hodowli Hovanata. Szczegóły TUTAJ.

 

ceremonia przydziału

Raz na jakiś czas dobrze zadać sobie kontrolne pytanie, do którego domu w Hogwarcie (przepraszamy, w HOVgarcie), by nas przydzielono i czy aby nie do Slytherinu, bo wtedy trzeba podjąć pilne kroki naprawcze. Na szczęście nasz nowy reproduktor, GRYFIN Czarne Ancymony FCI, jest ze względów oczywistych bezpieczny w Gryfindorze. Z tabelki wynika, że jego magiczny nos już się czymś wykazał!

 

Q!

- Co się śpiewa nad Bałtikiem?
- Szanti.

No dobrze, wyborny suchar na sobotę zaliczony, możemy przejść do konkretów. A one są następujące: witamy na PH nową sukę hodowlaną, SHANTI Unalome (FCI), założycielkę nowej hodowli Quantum Hov. O!

 

wystawne lato

Lato jest kiepską porą jeśli chodzi o święta. Od Wielkanocy minęło już kilka miesięcy, do Bożego Narodzenia zostało kolejnych kilka. Taka posucha celebracyjna. Dlatego świetnie się odnalazł Klub Hovawarta w Polsce z terminem Specjalistycznej Wystawy Hovawartów. Odbędzie się ona 19 sierpnia w Sierakowie (woj. wielkopolskie). "Klubówka" to zawsze wielkie święto, dla hodowców, zapalonych wystawców i szeregowych przewodników, którzy są ciekawi opinii sędziego specjalizującego się w rasie hovawart oraz spotkania z innymi hovawarciarzami, znanymi dotąd tylko z internetu. Sędziuje Christian Ilgner, niemiecki sędzia z klubu RZV, który ma na koncie wiele sukcesów, ale najlepsze jest to, co napisał na końcu wiadomości dołączonej do zaproszenia na wystawę: "Uczestnicy będą mam nadzieję pamiętać, że bez względu na wszystko, ich pies jest najlepszy". Przy takim nastawieniu powinno być wspaniale! Więcej informacji TUTAJ.

 

top secret zdradzony

Na zdjęciu uchwycona jakaś psst, tajemnica! między przyszłymi rodzicami, ale my informujemy wszem i wobec, że w hodowli Hovanata maj skończy się w kojcu! Szczegóły TUTAJ.

 

węchu, węchu

Zawodów dawno nie było, pora to zmienić! Węszenia trwa bowiem w najlepsze, na niedawnych zawodach tropieniowych w Zielonej Górze - wysokiej rangi, bo to i Mistrzostwa Polski, i kwalifikacje na Mistrzostwa Świata - hovawarcia reprezentacja była zacna, a już VITA von der Jagsthöhe z przewodniczką Kasią Rożniewską pokazała się nadzwyczajnie! Gratulacje dla wszystkich, a wyniki pozostałych hovków TUTAJ.

 

pora bratków

Zdaje się, że bywały już w dziejach świata wielkie krainy zaczynające się od dwóch braci. A że wyczerpały przy okazji zapas czarnych scenariuszy, w Krainie Nefretete powinno pójść jak z płatka. Choć też czarno. Szczegóły TUTAJ.

 

tak wiele, za mało

Co napisać, gdy odchodzi pies, któremu zabrakło trzech miesięcy do piętnastych urodzin? Zresztą, czy w ogóle musimy coś mówić? Niech o swojej pięknej więzi z REDĄ Animagus opowie na pożegnanie jej przewodniczka, Kasia z hodowli z Połomskiego Uroczyska. Dziękujemy za to wspomnienie i choć tego nie widać, umieszczamy je w wątku pożegnalnym z czułością i w ciszy. TUTAJ.

 

hov old are you?

Dużo się u nas na PH pisze o szczeniętach. Robi się to najczęściej łatwo i przyjemnie, no bo to w końcu maluchy, sama słodycz, do tego zwykle są zdjęcia, więc w ogóle idealnie. Ale ci z nas i Was, których spotkało to szczęście i to wyzwanie, mieć w domu seniora, wiedzą, na którym końcu skali spoczywa największy skarb. Może byśmy więc porozmawiali o psich staruszkach? Zacznie Ania Marszycka z hodowli Smocza Saga, która opowiada o swojej dwunastoletniej Safirce. Ale czekamy na więcej! Opowiedzcie o swoich hovkowych nastolatkach: jakimi byli młodziakami, jak się zmienili, jakie trudności niesie za sobą życie z takim starszakiem, jakie przywileje, jakie przyjemności. Nie musi to być hovawart hodowlany ani odnotowany na naszej stronie. Prosimy i zapraszamy! A na początek SAPHIRA Animagus.

 

trzy literki i cyferka

IFH-2 to bardzo trudny egzamin tropieniowy: ślad, po którym musi przejść pies, liczy 1800 kroków i siedem załamań, do znalezienia i zaznaczenia jest siedem przedmiotów, są też dwa ślady zwodnicze. Plus szczegóły, w które się nie wdajemy. Grunt, że GAGA Smocza Saga zdała ten egzamin w ubiegły weekend i jest pierwszym hovawartem w Polsce, który może sobie te tajemnicze literki dopisać przy przydomku. Ciężka praca suki i przewodniczki i ich wielki sukces, gratulacje!

 

zobaczyło się

No dobrze, czas przejść do spraw poważnych. Jak może Państwo pamiętają, w dniu 23 lutego o godz. 21:29 czasu poprzedniego, anonsując miot w hodowli Twój Przyjaciel, napisałyśmy, tu cytat, "(...) ale tak na marginesie, to Bahama Mama z piosenki miała sześć córek. No, zobaczy się!". (Koniec cytatu). Otóż, co następuje, w dniu 28 marca nasza hovawarcia Bahama Mama urodziła... Tak, sześć córek. (I jednego syna, ale to nie zmienia faktów). W związku z powyższym, nawiązując do licznych próśb o wywróżenie składu przyszłych miotów, wyniku wyborów i meczu Polska-Wyspy Owcze oraz daty przybycia księcia na białym koniu, niniejszym chciałybyśmy ogłosić: cennik usług profetycznych, wróżebnych, jasnowidzenia, czarnowidzenia i interpretacji kolorów aury przedstawimy niebawem. Tymczasem zapraszamy do zapoznania się z kolorami sześciu córek (i syna, ale to nie zmienia faktów), o TUTAJ.

 

wiosna, wiosna w kojcu, rozkwitną bzy

Jak tam świeżo rozpoczęta wiosna w Państwa zakątkach Polski i świata? Na Mazowszu zapowiadają przymrozki, więc wszystko jak trzeba. Hovawarcia wiosna hodowlana też już odgwizdana, a zaczęła się w hodowli Tu Pilnuje. Jedno szczenię podobno wiosny nie czyni, ale ośmioro powinno dać radę, więc czekamy niecierpliwie, a szczegóły TUTAJ.

 

ancymmonka

W każdym hovawarcie kryje się cała gama zdolności, osobowości, potencjałów i cudów, ale już w GAMMIE Czarne Ancymony to wszystkich tych mmożliwości, ummiejętności i uśmmiechów mmusi być cała gamma! To nowa suka hodowlana w hodowli Czarne Ancymony, którą niniejszymm witammy i przedstawiammy!

 

szczenięca kraina

Kwiecień-plecień, stara prawda, więc kwietniowy miot na PH powinien być barwny i dymorficzny, żeby ta kwietniowa przeplatanka była, no wiecie. Pierwszy miot tej pary nie był zbyt bogaty kolorystycznie Puszcza oczko, więc napięcie rośnie, choć blondowi genetyka nie sprzyja. A taka szczenięca wiosna zapowiada się w Krainie Nefretete. Szczegóły TUTAJ.

 

psie czekanie

Na PH zazwyczaj informujemy o narodzinach szczeniąt. Czasem także o - niedocenianych naszym zdaniem - podrostkach. Dorosłe hovawarty zdarzają się rzadko. I dobrze, bo taki pies "do wzięcia" oznacza, że coś poszło nie tak. W przypadku Gustlika poszło. Jego pierwszą rodzinę, w której miało być długo i szczęśliwie, dotknęły czysto ludzkie kłopoty, na których niechcący ucierpiał pies.
Gustlik jest dorosły, wesoły, energii ma za dwóch (albo i trzech). Pod opieką Fundacji HovaWarty czeka. I nie jest myśleniem życzeniowym ani wiarą w bajki przekonanie, że gdzieś jest ktoś, kto czeka na Gustlika. Bo jest i czeka. Musimy tylko do niego trafić. Jeśli to nie jest pies dla Was, prosimy, pamiętajcie o nim, gdy ktoś z Waszych znajomych powie, że też chciałby mieć hovawarta, ale szczenięta są drogie, a wychowanie malucha kłopotliwe. Przeczytajcie o Gustliku TUTAJ i pamiętajcie.

 


Strona 2 z 37

Migawki

Jeśli Google nie ściemnia (a dlaczego miałoby ściemniać w tak ważnej sprawie?), to imię naszego najnowszego reproduktora oznacza w językach skandynawskich "odważny". Wprawdzie, skoro miot był na M, a skojarzenie miało być nordyckie, można było go nazwać "Muminek", ale niech będzie, Modig rzeczywiście brzmi poważniej (i odważniej!). Zapraszamy więc do bliższego poznania MODIGA Unalome.